BKS Stal znów wygrywa! To siódme zwycięstwo z rzędu!
W 12. kolejce spotkań BKS Stal podejmował rezerwy Górnika Zabrze.
BKS Stal - Górnik Zabrze II 2:1 (1:1)
Bramki:
1:0 Zdolski (5') z rzutu karnego
1:1 Cerimagić (44')
2:1 Wiśniewski (79')
Żółte kartki: Zelek, Urbaniak - Otwinowski
BKS Stal: Kozik, Zdolski, Urbaniak, Dancik, Dzionsko, Wiśniewski, Czaicki, Sobala, Karcz (90. Caputa), Zelek (58. Iskrzycki), Brychlik (80. Lewandowski)
Górnik Zabrze II: Kasprzik, Dankowski (68. Wolsztyński), Otwinowski (60. Piasecki), Kucza (77. Piwowarczyk), Teichmann, Bartusiak, Nowak, Rutkowski, Skrzypczak, Cerimagić (46. Król), Oziębała
W 12. kolejce III ligi śląsko-opolskiej bialska Stal podejmowała na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej rezerwy Górnika Zabrze. Bielszczanie wygrali w lidze ostatnie 6 spotkań, które pozwoliły im na awans do najlepszej trójki ligi. Zabrzański Górnik ostatni okres ma nieco słabszy o czym świadczyć mogą choćby dwa remisy z drużynami z końca tabeli: Małąpanwią Ozimek i Skalnikiem Gracze.
Spotkanie z Górnikiem rozpoczęło się dla bielszczan najlepiej jak mogło. Już w 5. minucie po faulu zabrzańskiego obrońcy sędzia podyktował rzut karny, a skutecznym egzekutorem jedenastki okazał się Damian Zdolski, który zdobył już 7 bramkę w sezonie. Przez niemal cała pierwszą połowę bielszczanie kontrolowali sytuację na boisku. W 39. minucie Górnik wykonywał rzut wolny. Piłka została dośrodkowana prawej strony, a głową skierował ją do bramki Michał Rutkowski. Sędzia dopatrzył się jednak pozycji spalonej i nie uznał gola. W 44. minucie było już jednak 1:1, a gola pięknym strzałem zza pola karnego zdobył Armin Cerimagić. Pierwsza część spotkania zakończyła się więc remisem 1:1.
Druga połowa była bardzo wyrównana. Górnik grał atakiem pozycyjnym, a bielszczanie starali się kontratakować. W 58. minucie po faulu Otwinowskiego BKS wykonywał rzut wolny. Piłkę ustawił Marcin Czaicki, ale jego strzał w krótki róg obronił Grzegorz Kasprzik. Pięć minut później w polu karnym Górnika upadł Jakub Dankowski i przez długi czas nie mógł złapać oddechu. Nie pomogły interwencje Kasprzika i innych zabrzan. Sytuacja była przez moment dramatyczna, ale na szczęście obrońca Górnika doszedł do siebie. Schodzącego z boiska Dankowskiego żegnały brawa bielskich kibiców. W 79. minucie BKS wyszedł na prowadzenie dzięki fatalnemu błędowi Michała Teichmanna, który chciał podać do swojego bramkarza, jednak zrobił to zbyt lekko. Do piłki doskoczył Filip Wiśniewski, który zdobył drugiego gola. W 85. minucie dobrą akcję BKS wykończył Bartosz Iskrzycki, jednak jego strzał był niecelny. Ostatni gwizdek sędziego oznaczał siódme zwycięstwo z rzędu bialskiej Stali w lidze.







